18 January 2012

Project 2012

Witam,
coś obiecałam sobie i może kilku osobom, które to czytają. Robię projekt, o którym możecie poczytać niżej, a oto moje wnioski po niecałym miesiącu:

Zacznijmy od projektu - język hiszpański.
Myślę, że dużym minusem jest to, że poświęcam dużo czasu na wyuczenie się tekstu na pamięć kiedy w tym czasie mogłabym przeczytać całą książkę. Z drugiej strony, wyuczone (a nie tylko przeczytane) bardziej zapada nam w pamięć. To nie tylko ogromny zasób słów, ale też wyrażeń w kontekście, które później możemy użyć w życiu w sposób kreatywny.
Jeśli nie czujesz się przekonany, zapraszam do przeczytania artykułu "Thanks for the memory" (z ang. "Dzięki za pamięć") magazynu English Teaching Professional (Issue 66, Jan 2010). Artykuł mam i mogę udostępnić. Autorka artykułu zastanawiała się, jak może sprawić, by jej uczniowie zamiast frustrować się, osiągnęli wysoki poziom znajomości języka, porównywalny nawet do tego, którymi mogą pochwalić się native speakerzy. Zapytała grupę Chińczyków, którym to się udało. Okazało się, że w Chinach uczniowie musieli uczyć się na pamięć długich fragmentów prozy w języku angielskim.
Teraz pytanie. Czy my Polacy mamy tyle wytrwałości i samodyscypliny co Chińczycy?
Zobaczymy.

Drugi projekt - język francuski.
Dużo zależy od materiałów. Moje mnie trochę zniechęciły, bo płyta i książka zawierają dużo wyrażeń, które używamy jednorazowo na wakacjach, a nie na co dzień. Pytanie "Czy mogę prosić o odniesienie bagażu do mojego pokoju?" nie interesuje mnie (przynajmniej na razie) tak bardzo jak na przykład pytanie "Która jest godzina?"
Tak więc, trochę zmodyfikowałam ten projekt i (powiedzmy w ramach rozszerzenia), wykupiłam roczny kurs online. Zawsze podchodziłam sceptycznie do przedstawicieli takich kursów, którzy próbowali mi wmówić, że po kilku miesiącach takiej nauki bez pomocy Człowieka i bezpośredniego kontaktu z nim, nauczę się języka PERFECT! Ale kurs kupiłam, i chociaż już kilka rzeczy mi się nie podoba, pracuję ok. 30 minut dziennie, jak zalecano. Na razie umiem się przedstawić... Je suis Viola. Quoi?

To by było na tyle.
A, jeśli chodzi przynajmniej o naukę języka hiszpańskiego, czyli poziom średnio-zaawansowany to nie polegam tylko na wkuwaniu na pamięć. Chodzę na kurs, oglądam filmy po hiszpańsku... itp. Każda metoda może okazać się dobra; zależy ile pracy sami włożymy.
Pozdrawiam,
ELS

No comments:

Post a Comment